Rachel cz.6
Rachel z przerażeniem obudziła się. Ku jej zdziwieniu leżała w swoim pokoju na swoim łóżku. W oddali słyszała kłótnię rodzeństwa. ,,Czyli ta cała przygoda to był tylko sen? Najwyraźniej tak...". Rachel zerwała się z łóżka i pobiegła do salonu. Zauważyła tam swoje rodzeństwo, Kate i Charles'a, kłócących się. Rachel podbiegła do nich i ich przytuliła. Następnie na półce zauważyła zdjęcie Aury. Wróciła do pokoju i zaczęła się ubierać. Nigdy tak bardzo się nie spieszyła! Po pięciu minutach była juz w ogródku. Biegła oczywiście do stadniny. Tak bardzo się spieszyła, że w stadninie oddalonej o kilometr była już po pięciu minutach. Gdy weszła już do stajni nawet się nie przywitała, tylko od razu pobiegła do boksu Aury. Klaczka tam była. Rachel przytuliła się do niej. Do nastolatki podeszła jej trenerka i zapytała się: ,,To co, jeśli już tu jesteś, to może wybierzemy się na przejażdżkę do lasu?". ,,Nigdy więcej! Wiesz dlaczego? Śniło mi się, że...". Pogadały tak sobie chyba godzinę, i pojechały na przejażdżkę nie do lasu, ale po prostu po wsi.
Ciąg Dalszy Nie Nastąpi.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
I jak? Podoba się? Piszcie w komentarzach^^
Spoczko http://daily-life-basica.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńHmmm.. nie wiem co o tym myśleć.
OdpowiedzUsuńWybrnięcie z sytuacji tym, że to był sen jest już dosyć nudnawe a 6 części, i to takich krótkich to zdecydowanie za mało.
Akcja zakończyła się, zanim naprawdę rozpoczęła.
Mam nadzieję, że jednak kolejnym razem napiszesz coś dłuższego.
sage-servant1.blogspot.com
stories-of-sage.blogspot.com
Fajne,ale trochę krótkie ;P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na n/n
mefistostable.blogspot.com
daily-life-basica.blogspot.com
OdpowiedzUsuń